zapomnieć na zawsze.

- Abby, czy mogłabyś mi przynieść te papiery?
transie. Wolał trzymać się z tyłu. Coś mu mówiło, że chce być teraz sama.
- Fajnie było – stwierdził mężczyzna, podciągając spodnie. – Mam nadzieję, ze
pomieściły się zarówno stoły do gry, jak i liczni widzowie.
- Jeśli ruszymy skoro świt, na pewno wrócimy na czas - przekonywał.
zrozumiałeś, że byłam dziewicą, a przecież cię oszukałam. To nic, że nie walczyłeś z
podyktowany wyłącznie jego wyrafinowanym gustem, lecz potem otrzymała małą paczuszkę
- Nie bądź głupcem, Alec. Uspokój się. Nie zalecam się do twojej wybranki.
- A co będzie jutro?
strasznie się denerwował! Musi mu się wszystko udać, bo po prostu Książę musi być
możesz pójść, z kim się widywać, co jeść, jak się ubierać. Przywyknij do tego - mruknął i
- A więc to coś poważnego! Nosi pani sygnet Aleca! - wyjąkał, puszczając jej rękę i
- Nie. Po to, żebyś się znalazła w moim łóżku. - Posłał jej łobuzerski uśmiech.
uśmiechała się chytrze lady Agnes Talbot. Przy jej sukni widniała brosza z ogromnym

kilkuset rocznie. A w hrabstwie, w którym leżało duże miasto z

nadsłuchiwała, czy Michaił jej nie ściga. Nie usłyszała jednak niczego i osunęła się na ziemię.
pogalopowała ku najbliższemu portowi, widząc jedyną szansę ratunku w ucieczce z kraju.
wciąż słyszała o wiele straszniejszy odgłos - głuchy, rytmiczny, narastający tętent końskich

wista na turnieju.

złapać ich za te puste łby i walnąć mocno o solidną ścianę.
nieznaną mu kobietę i dwóch mężczyzn, którzy kogoś nieśli. Była to
typem jak Gallagher, niż działać na własną rękę i z czasem, być może,

go posiada.

68
slamsach, głodu na pewno nie cierpi.
przyciągał w nocy pasącą się w pobliżu trzodę. A zderzenie z koniem